gang under tension

Tworzą trzyosobowe grupy i mówią o sobie „jesteśmy z gangu”. Mieszkają razem, emigranci z Polski malujący słupy wysokiego napięcia w spowitej w chmurach deszczowej Szkocji. Ich zarobki, podobnie jak słupy które malują, sięgają samego nieba. Spędziłem z nimi tydzień, gdzieś pomiędzy Glasgow a Edynburgiem. 
Ryzykowny „taniec” na śliskich przęsłach jaki wykonują w strugach lepkiej, toksycznej farby, generował w moich bohaterach nie mniejsze napięcie, niż towarzyszące im stale podczas pracy, o którym informowała tablica znamionowa. Uwaga niebezpieczeństwo – 400.000 volt!